utworzony przez Cezary Nowicki | 24 April 2016 | Ocena: 4.00 / 5 | Opublikowano w: Curriculum vitae, Poszukiwanie pracy

Historia zatrudnienia dla wielu zawodów - zwłaszcza tych wymagających jak największego dowiadczenia - jest kluczowym fragmentem CV, na który pracodawcy zwracają uwagę najbardziej. Dotychczasową historię zatrudnienia (doświadczenie zawodowe) w CV formułujemy w dwóch kolumnach, w odwrotnej kolejności chronologicznej odwrotnej – podobnie jak w sekcji wykształcenia. Zaczynamy więc na ostatniej pracy, a kończymy na pierwszej – najstarszej. Ważne jest także wskazanie czym właściwie się zajmowaliśmy - stanowisko i zakres obowiązków jest więc standardem.

Oceń artykuł:
Średnia: 4.00 / 5 (1 głosów)

Co zamieścić w historii zatrudnienia w CV?

Dobrym pomysłem jest umieszczenie tutaj również staży oraz odbytych praktyk – szczególnie w sytuacji gdy są powiązane tematyczne lub branżowo ze stanowiskiem pracy na jakie aplikujemy. W sekcji historii zatrudnienia w odróznieniu od wykształcenia przedziały podajemy z uwzględnieniem miesięcy, w sytuacji gdy wciąż pracujemy w danym miejscu zamiast daty piszemy „obecnie” (np.: 02/2010 – obecnie).

Oprócz pełnej nazwy pracodawcy w CV warto umieścić stanowisko jakie zajmowaliśmy w danej pracy, a także zakres obowiązków. Z rozmowy z rekruterami wynika, że jest to element, który bardzo często przesądza o odrzuceniu lub akceptacji danego kandydata. Warto popracować nad tym elementem tak, aby działał na Twoją korzyść. Rekomendujemy także, aby umieścić osiągnięcia zdobyte na danym stanowisku (np. Poprawa wskaźników sprzedaży o 20%). W sytuacji, gdy w naszym CV znajduje się wiele elementów warto zastanowić się czy każda pozycja w historii zatrudnienia jest potrzebna.

Czasem warto jest z niektórych punktów zrezygnować. Czy fakt zbierania malin przez 3 miesiące w Niemczech jest na prawdę istotny jeśli aplikujemy np. na stanowisko programisty?

Historia zatrudnienia w formacie funkcjonalnym

Powyższe porady dotyczyły historii zatrudnienia w najpopularniejszym formacie odwrotnym chronologicznym. Istnieje natomiast druga metoda tzw. funkcjonalna.

Jest to format zalecany dla osób, które miały dłuższą przerwę w pracy lub chcą całkowicie zmienić jej rodzaj. W przypadku CV funkcjonalnego zamiast na okresach zatrudnienia koncentrujemy się na umiejętnościach i posiadanym doświadczeniu, których nasz pracodawca poszukuje. W metodzie funkcjonalnej nazwę firmy stanowisko i lata zatrudnienia zastępujemy ważnymi umiejętnościami i zdobytymi podczas pracy, stażu lub praktyk kwalifikacjami. Ten zabieg powoduje, że zwracasz uwagę rekrutera na swoje faktyczne możliwości i umiejętności zamiast na wcześniejsze zatrudnienie. W funkcjonalnym CV wystarczy zamieszczenie krótkiego opisu stanowisk pracy.

Komentarze:

  1. MartaMarta pisze:

    Dla mnie historia zatrudnienia to najtrudniejsza część do opisania. Na rozmowach kwalifikacyjnych i tak padają bardziej szczegółowe pytania o to, czym zajmowano się na danym stanowisku pracy, ale żeby zwrócić uwagę zdobytym doświadczeniem, trzeba jednak jakoś to sprecyzować. Zazwyczaj ograniczam się do nazwy firmy, swojej pozycji i kilku słów charakterystyki pracy.

  2. PiotrekPiotrek pisze:

    Tutaj właśnie można popuścić wodze fantazji i tak przedstawić swoją karierę zawodową, by wydawała się poważna i znacząca :) Każdy z nas chce wypaść na tle innych lepiej, więc albo opisuje swoje wcześniejsze stanowiska bez określenia wprost czym były, albo coś się dokłada - potem wychodzi na jaw, że nowy pracownik nie ma pojęcia jak wykonać rzeczy, o które jest proszony. Cóż, najpierw myśli się o zdobyciu pracy, dopiero później o jej utrzymaniu :P

  3. DanielDaniel pisze:

    Spotkałam się ze stwierdzeniem, że lepiej nie umieszczać w CV odbytych praktyk studenckich, bo z jednej strony pokazują w jakiś sposób, że miało się do czynienia z rzeczami powiązanymi z kierunkiem studiów, lecz pracodawca może potem się rozczarować tym, że nowo przyjęty pracownik jednak niewiele umie. Staż jest bardziej znaczący od praktyki i jak najbardziej jestem za umieszczaniem go w CV.

  4. WojtWojt pisze:

    Rekruterzy zwracają uwagę na okres czasu przepracowany w każdej z firm. Na rozmowach kwalifikacyjnych pytali mnie o powody rezygnacji z ostatniej pracy zaznaczając, ile przepracowałem w niej lat. Tak więc dużo odnośników w zatrudnieniu nie oznacza postawienia się na lepszej pozycji ;)

  5. AnkaAnka pisze:

    Ja bym powiedziała, że całe CV skupia się na punkcie historii zatrudnienia. Zwłaszcza jeśli aplikujemy w kierunku mijającym się z tym, co do tej pory robiliśmy w życiu. Czasami ciężko jest stwierdzić, czym sugerują się pracodawcy przy wyborze pracowników. W jednym z moich przypadków odrzucono profesjonalistów na rzecz młodych i bez większego doświadczenia, bo firmie zależało na stworzeniu młodego zespołu o bardziej plastycznym sposobie myślenia i bez nawyków wyniesionych z poprzednich stanowisk. Czasami można być zaskoczonym w pozytywny sposób.

  6. PiotrPiotr pisze:

    Wszystko fajnie i ładnie ale mam mały zgryz. Czy warto w prezentacji doświadczenia zawodowego wypisać tylko te związane z przyszłą pracą i pozostawić "dziury w życiorysie"? Mam kilkunastoletni staż i bardzo duży rozstrzał jeśli chodzi o rodzaj wykonywanej pracy. Powiedzmy, że umieszczam informacje ważne dla pracodawcy chronologicznie: 1) wrzesień 2001- sierpień 2016; 2) wrzesień 1998-sierpień 1999 ( pracowałem już od 1995r., pomiędzy okresami 1) i 2) również.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.

TOP